Piwko pod parą
Autor: admin, data: 22 marca 2010
19 czerwca 2010 (sobota) odbędzie się impreza “Żywiec Express“. Z okazji “XV Międzynarodowej Giełdy Birofiliów” ze skansenu w Chabówce wyjedzie do Żywca specjalny pociąg z parowozem i wagonami retro. Sponsor Piwiarnia Żywiecka Spółka z o.o. w Żywcu. Szczegółowy program imprezy nie jest jeszcze znany, ale należy spodziewać się degustacji wyrobów żywieckiego browaru na pokładzie pociągu oraz zwiedzania samego browaru.
Więcej informacji wkrótce.
Z Ol49 do Sienawy
Autor: admin, data: 15 lutego 2010

Parowóz Ol49 na wiadukcie w Łagowie
W dniu 6 lutego wziąłem udział w imprezie parowozowej pt. “Z Ol49-7 do Sieniawy Lubuskiej” zorganizowanej przez Towarzystwo Przyjaciół Wolsztyńskiej Parowozowni. Impreza ta polegała na tym, że jedzie się pociągiem retro (wagony z lat 20-tych) z parowozem (tym razem był to Ol49-7 z lat 50-tych). Przejażdżka prowadzona jest jakimś malowniczym szlakiem “bez drutu” a po drodze są tzw. fotostopy, czyli miejsca gdzie się wysiada i można fotografować pociąg, który w tym celu cofa się i wykonuje efektowny najazd z dymem, parą i gwizdem (niektórzy filmują).
Galerię zdjęć z tego wydarzenia można obejrzeć tu:
Z Ol49-7 do Sieniawy Lubuskiej
Wolsztyn pod parą
Autor: admin, data: 11 stycznia 2010
Czy w tym roku, mimo kryzysu, PKP Cargo zorganizują swoją sztandarową imprezę kolejową pod nazwą Parada Parowozów?

Mimo kryzysu (ale przecież już się ponoć skończył) PKP Cargo najprawdopodobniej zorganizuje w tym roku swoją sztandarową imprezę kolejową pod nazwą Parada Parowozów, która jak co roku, odbyć się ma w Wolsztynie niedaleko Poznania. Na stronie internetowej Parowozowni podano już termin imprezy – ma to być 1 maja 2010 roku. Tu rodzi się pytanie: czy tegoroczna impreza planowana jest jako tylko jednodniowa? Oby ten pesymistyczny scenariusz się nie spełnił i Parada, zgodnie z tradycją i nadziejami miłośników kolei, odbędzie się jako dwudniowe przedsięwzięcie.
Poprzednie Parady Parowozów były zawsze imprezami dwudniowymi. Pierwszy dzień był przygotowany z myślą o szerokiej publiczności: pokazy sprawności drużyn parowozowych, konkursy, festyny itp. a także pokaz Światło Para i Dźwięk oraz oczywiście sama Parada Parowozów, podczas której parowozy prezentowały się publiczności razem i każdy z osobna podczas wielu przejazdów przez stację. Drugi dzień był już imprezą dla nieco węższego grona największych zapaleńców – przejazdy pociągami retro z fotostopami. Jeśli by tego drugiego dnia miało zabraknąć to byłoby niedobrze.
Warto też wspomnieć tu o samej wolsztyńskiej Parowozowni. Jest to ostatnia czynna parowozownia w Europie obsługująca codzienny ruch pociągów jeżdżących w trakcji parowej na trasie z Wolsztyna do Poznania. Już nigdzie na naszym kontynencie nie zobaczymy rozkładowego, otulonego dymem i parą pociągu wyjeżdżającego ze stacji. Dlatego do Wolsztyna przyjeżdżają turyści nie tylko z Polski, ale także Niemiec, Czech, Węgier, Francji, Wielkiej Brytanii a nawet z Japonii – tylko po to aby zobaczyć autentyczny parowóz pełniący swoją regularną kolejową służbę.
Jak podaje Wikipedia, pierwsza Parada Parowozów odbyła się w 1993 roku i była raczej nieudaną imprezą. Kolejne przyciągały już coraz większą rzeszę osób chcących zobaczyć ostatnie czynne parowozy. W 2007 roku Parada Parowozów została połączona z setną rocznicą założenia parowozowni i ściągnęła rekordową liczbę odwiedzających – 20 tyś. Obecnie każda z parad ściąga do Wolsztyna tysiące turystów z Polski i ze świata. Koncepcją organizacji parad było zwrócenie uwagi ludzi na te zanikające już symbole techniki, oraz znalezienie osób i firm które mogłyby pomóc w renowacji i remontowaniu zabytkowego taboru. W 2003 roku parowozownię wraz z całym zabytkowym zapleczem przejęła i utrzymuje spółka PKP Cargo S.A. która jest także głównym sponsorem parad.
Rekrutacja respondentów na focusy
Autor: admin, data: 3 grudnia 2009
Rekrutacja respondentów to sprawa niełatwa – wymaga wiedzy i doświadczenia. Problemem jest nie tylko zweryfikowanie respondenta, ale niekiedy nawet znalezienie go, w szczególności gdy mamy zrekrutować np. lekarzy rzadkiej specjalizacji, wysokich urzędników albo kadrę zarządzającą wysokiego szczebla. Wtedy jest problem już z samym dotarciem do takich respondentów. Tylko doświadczeni rekruterzy są w stanie w krótkim czasie znaleźć prawidłowych respondentów na badanie rynku.
Prawdziwą zmorą są tak zwani zawodowi respondenci. Są to ludzie, którzy traktują chodzenie na grupy jako źródło stałego dochodu. Jak powszechnie wiadomo, respondent nie może uczestniczyć w badaniu rynku częściej niż pewien raz określony czas (niekiedy są wyjątki od tej reguły, ale to bardzo incydentalna sprawa). Poza tym zachodzi domniemanie, że taki zawodowy respondent jest po prostu kłamcą. Eliminowanie takich nieuczciwych respondentów to ważny element pracy koordynatora realizacji badań, tym bardziej, że nieuczciwość zawodowego respondenta często idzie w parze z nieuczciwością rekrutera. Z takimi rekruterami rozwiązuje się współpracę.
Dobrze przeprowadzona rekrutacja na focusy to nie tylko znalezienie respondenta i zaproszenie go na wywiad. To także co najmniej dwuetapowa kontrola spełniania kryteriów. Przed badaniem należy do respondenta zadzwonić i przepytać ponownie z kryteriów rekrutacji. Tuż przed samym wywiadem robi się to ponownie – wszystko po to aby mieć stuprocentową pewność jakości rekrutacji. To bardzo ważne, bo koszt powtórzenia grupy (nie licząc straty czasu) jest zdecydowanie zbyt wysoki – a błędy rekrutacji niemal zawsze ujawnią się podczas badania. A ponadto przecież chodzi o otrzymanie rzetelnych i wiarygodnych informacji. Dlatego profesjonalna rekrutacja respondentów jest tak ważna.
Nie każdy nadaje się na rekrutera. To praca wymagająca posiadania określonych predyspozycji. Nie dość, że trzeba być dokładnym, sumiennym i terminowym, to jeszcze trzeba umieć docierać do ludzi. Coś jak przedstawiciel handlowy – wyrzucają go drzwiami, to wchodzi oknem. Często musi przełamać opory respondenta, a niekiedy zmagać się np. z sekretarkami broniącymi dostępu do swoich dyrektorów. Aby więc być skutecznym rekruterem trzeba mieć po prostu to coś. I nie jest to coś czego można się nauczyć – z tym się człowiek rodzi i to ma, albo powinien szukać innej pracy. Zaś rolą koordynatora badań czy też kierownika działu realizacji badań jest m.in. zbudowanie zespołu skutecznych i terminowych rekruterów. Dlatego jeśli szukasz firmy, która profesjonalnie zrekrutuje ci respondentów na focusy – powierz to zadanie firmie z możliwie dużym doświadczeniem.
Śpiewać każdy może
Autor: admin, data: 3 grudnia 2009
Każdy śpiewać może, trochę lepiej lub trochę gorzej… Czasami człowiek musi, inaczej się udusi – tak głoszą słowa popularnej piosenki. Prawda to, człowiek bez muzyki żyć nie może i każdy od czasu do czasu musi sobie pośpiewać. Ale żeby móc sobie pośpiewać trzeba znać nie tylko melodię, ale także teksty piosenek, w szczególności gdy tekst utworu jest w języku obcym – wtedy wiadomo, że trudniej jest rozróżnić poszczególne słowa i zrozumieć tekst.
W takich sytuacjach z pomocą przychodzi nam internet, w którym z łatwością odnajdziemy setki stron internetowych zawierających teksty piosenek naszych ulubionych wykonawców. Będą to zarówno oficjalne strony zespołów, strony fanklubów, strony prowadzone przez niezrzeszonych fanów a także witryny zawierające teksty piosenek wielu wykonawców.
Warto jednak przejrzeć co najmniej kilka stron aby znaleźć taką z poprawnymi tekstami – nieraz miałem okazję trafić na taką witrynę gdzie jej autor zamieszczał teksty spisywane ze słuchu i wszystko wskazywało na to, że jest kompletnie głuchy – pełno błędów rzeczowych i ortograficznych. Ja rozumiem, że artyści posługują się niekiedy dużą dozą abstrakcji, ale teksty piosenek prawie zawsze mają jakiś sens. A te spisane ze słuchu, ze strasznymi błędami po prostu były bez sensu, ale właściciela strony to nie zastanowiło. Widać miał problemy nie tylko ze słuchem.
A więc śpiewajmy ile się da! Nie żałujmy sobie. Nawet jeśli nie jesteśmy wybitnie uzdolnieni na tym polu – wtedy po prostu nie róbmy tego publicznie. Ale na pewno przynajmniej przeczytajmy choć raz tekst piosenki i nie kaleczmy języka, zarówno obcych jak i ojczystego. Choćby tylko tyle (i aż tyle) zróbmy dla muzyki. Do zobaczenia na festiwalu w Opolu! :-)
Parowozy
Autor: admin, data: 20 listopada 2009
Pierwsze parowozy wyruszyły na żelazne szlaki rzecz jasna w Wielkiej Brytanii – kolebce kolei żelaznych. Wkrótce zawędrowały także do Europy kontynentalnej, by w szybkim tempie rozjechać się po wszystkich państwach i zamieszkać tu na stałe, także na ziemiach polskich znajdujących się podówczas pod zaborami. Sieć kolejowa rozwijała się. Wraz z nią rozwijały się miasta i wsie. Miejscowości które kolej omijała ulegały szybkiej degradacji. Z kolei żyły całe miasteczka a kolejarz to było panisko – świetnie zarabiał, miał niezłą opiekę socjalną i cieszył się uznaniem społecznym – nie to co dziś, niestety.

Parowozy to magiczne maszyny. Dla wielu miłośników kolei parowozy są esencją kolejnictwa, symbolem prawdziwej kolei. Stal, w której spotykają się dwa potężne żywioły – ogień i woda. Te dwa żywioły dają życie parowozowi. Te owiane kłębami dymu i pary stalowe kolosy mają w sobie tak wiele czaru, którego magii, której pozbawione są współczesne elektrowozy i spalinowozy. Parowozy były od początku istnienia kolei żelaznych aż do lat powiedzmy siedemdziesiątych podstawowymi pojazdami trakcyjnymi. Dziś są już tylko historią…
Jeśli chodzi o Polskę, to koleje najszybciej rozwijały się w zaborze pruskim – tam czyniono najwięcej inwestycji w kolej. Nic dziwnego – bogaty, uprzemysłowiony Śląsk musiał i mógł mieć kolej, więc ją miał. Prusom niewiele ustępowały Austro-Węgry, aczkolwiek biedna rolnicza Galicja była w tej kwestii trochę zaniedbana. Na szczęście poza względami ekonomicznymi znaczenie miały tu także względy strategiczne – w tamtych czasach nie dawało się wygrywać wojen bez dobrze rozwiniętej sieci kolejowej. Najgorzej było w zaborze rosyjskim. Tutaj oprócz polityki rosyjskiej na przeszkodzie stało też łapownictwo i złodziejstwo. Ale mimo to kolej powstała.

Najciekawsze parowozy moim zdaniem to Ty2 – takie oznaczenie na PKP nosiły poniemieckie parowozy wojenne, które u Niemców miały oznaczenie BR52. Mówię o nich, że były to parowozy, które zmieniły oblicze Europy – najpierw ją rujnując a potem odbudowując ze zniszczeń wojennych. Ty2 to lekki parowóz towarowy zbudowany przez nazistów specjalnie na potrzeby wojny z ZSRR. Bardzo prosta, zestandaryzowana konstrukcja, tani w produkcji i eksploatacji, łatwy w naprawach, ocieplony na rosyjskie zimy, zadowalał się nawet byle jakim paliwem, potrafił jeździć po kiepskiej jakości szynach (jak to na wojnie – wysadzane w powietrze i łatane byle szybko). Po prostu były to doskonałe parowozy na wojnę z Rosją Radziecką. Dzięki tym cechom doskonale sprawdzały się po wojnie w zniszczonej Polsce. Eksploatowane je aż do lat dziewięćdziesiątych, niektóre z nich zachowano do dziś do celów muzealnych. Kilka jest czynnych i obsługują np. pociągi turystyczne w sezonie letnim.
Rekrutacja respondentów
Autor: admin, data: 18 listopada 2009
Rekrutacja respondentów na badania jakościowe, zarówno FGI (focused group interview) jak i IDI (individual deepened interview), to sprawa niełatwa – wymaga wiedzy i doświadczenia. Problemem jest nie tylko zweryfikowanie respondenta, ale niekiedy nawet znalezienie go, w szczególności gdy mamy zrekrutować np. lekarzy wąskiej specjalizacji, wysokich urzędników albo kadrę zarządzającą wysokiego szczebla. Wtedy jest problem już z samym odnalezieniem takich respondentów. Tylko doświadczeni rekruterzy są w stanie w krótkim czasie znaleźć prawidłowych respondentów na badanie rynku.
Dobrze przeprowadzona rekrutacja respondentów to nie tylko znalezienie respondenta i zaproszenie go na wywiad. To także co najmniej dwuetapowa weryfikacja spełniania kryteriów. Przed badaniem należy do respondenta zadzwonić i przepytać ponownie z kryteriów rekrutacji. Tuż przed samym wywiadem robi się to ponownie – wszystko po to aby mieć stuprocentową pewność jakości rekrutacji. To bardzo ważne, bo koszt powtórzenia grupy (nie licząc straty czasu) jest kategorycznie zbyt wysoki – a błędy rekrutacji niemal zawsze ujawnią się podczas badania. A ponadto przecież chodzi o otrzymanie rzetelnych i wiarygodnych informacji. Dlatego profesjonalna rekrutacja respondentów jest tak ważna.
Prawdziwą zmorą są tak zwani zawodowi respondenci. Są to ludzie, którzy traktują chodzenie na grupy jako źródło stałego dochodu. Jak powszechnie wiadomo, respondent nie może uczestniczyć w badaniu rynku częściej niż pewien raz określony czas (niekiedy są wyjątki od tej reguły, ale to bardzo rzadka sprawa). Poza tym zachodzi domniemanie, że taki zawodowy respondent jest po prostu kłamcą. Eliminowanie takich nieuczciwych respondentów to ważny element pracy koordynatora realizacji badań, tym bardziej, że nieuczciwość zawodowego respondenta często idzie w parze z nieuczciwością rekrutera. Z takimi rekruterami rozwiązuje się umowę.
Nie każdy nadaje się na rekrutera. To praca wymagająca posiadania określonych cech osobowościowych. Nie dość, że trzeba być dokładnym, sumiennym i terminowym, to na dodatek trzeba umieć docierać do ludzi. Coś jak przedstawiciel handlowy – wyrzucają go drzwiami, to wchodzi oknem. Często musi przełamać opory respondenta, a niekiedy zmagać się np. z sekretarkami broniącymi dostępu do swoich dyrektorów. Aby więc być skutecznym rekruterem trzeba mieć po prostu to coś. I nie jest to coś czego można się nauczyć – z tym się człowiek rodzi i to ma, albo powinien szukać innej pracy. Zaś rolą koordynatora badań czy też kierownika działu realizacji badań jest m.in. zbudowanie zespołu skutecznych i terminowych rekruterów. Dlatego jeśli szukasz firmy, która profesjonalnie zrekrutuje ci respondentów na focusy – powierz to zadanie firmie z możliwie dużym doświadczeniem.
Tajemniczy Klient
Autor: admin, data: 14 listopada 2009
Korzyści z badania Tajemniczy Klient są wielorakie. Badanie to pozwala zweryfikować skuteczność procedur sprzedażowych, jakość pracowników, rozpoznać `wąskie gardła`, może też ujawnić potrzeby szkoleniowe lub potrzeby zmian organizacji pracy i podziału obowiązków w punktach sprzedaży. W efekcie można wdrożyć nowe, lepsze procedury, ulepszyć układ punktów sprzedażowych, uczulić pracowników na wybrane aspekty ich pracy – zyska firma zwiększając sprzedaż i zyskają pracownicy podnosząc swoje kwalifikacje zawodowe.
Tajemniczy Klient Warszawa – oferujemy badanie jakości obsługi klienta metodą Tajemniczy Klient. Dzięki temu badaniu możemy zwiększyć Twoją sprzedaż i umocnić pozytywny wizerunek Twojej firmy a także wyeliminować słabe ogniwa w Twojej organizacji (przecież nikt nie chce mieć `sabotażystów` w swoich sklepach). Badanie jakości obsługi klienta ma bezpośrednie przełożenie na wyniki Twojej firmy. W dzisiejszych trudnych czasach satysfakcja klientów to być albo nie być dla każdej firmy. Głównym obszarem naszych działań jest aglomeracja warszawska.
Na czym polega badanie Tajemniczy Klient? Nasi ankieterzy udają się do wskazanych sklepów/punktów obsługi klienta itp. i wcielają się w rolę klienta, który zamierza nabyć jakiś towar lub usługę, np. telewizor, telefon komórkowy czy dostęp do internetu. Ankieterzy działają wedle ustalonego scenariusza, często są klientami grymaśnymi lub nie znającymi się na danym temacie. Oceniają jakość obsługi klienta według z góry ustalonej skali ocen, biorąc pod uwagę wybrane kryteria, np. czas oczekiwania na obsługę, kulturę osobistą sprzedawcy, stosowanie się do procedur sprzedażowych, na ile sprzedawca starał się rozwiązać problem klienta, czystość i organizację placówki i wiele, wiele innych. Po dokonaniu zakupu (lub nie) i wyjściu ze sklepu ankieter wypełnia ankietę zapisując swoje oceny i uwagi.
Badanie Tajemniczy Klient można m. in. przeprowadzić telefonicznie. Rzecz jasna, najlepiej sprawdzi się to w przypadku badania jakości wszelkiego rodzaju infolinii, czy telefonicznych biur obsługi klienta, ale nie zapominajmy, że klienci dzwonią często także bezpośrednio do zwykłych punktów sprzedaży celem zdobycia informacji o ofercie. Od sposobu rozmowy sprzedawcy z potencjalnym klientem zależą dalsze decyzje klienta co do wyboru oferty. Warto więc i pod tym kątem zbadać jakość obsługi klienta. Bo przecież usatysfakcjonowany klient to stały klient a do tego poleca on innym nasze produkty czy usługi – mamy więc darmową reklamę. Ergo im lepsza jakość obsługi klienta, tym większa sprzedaż a tym samym większe zyski. Zapraszamy do skorzystania z naszej oferty w zakresie realizacji badań jakości obsługi klienta metodą Tajemniczy Klient!
Parowozjada 2009
Autor: admin, data: 3 sierpnia 2009
Parowozjada to coroczna impreza kolejowa, która zazwyczaj odbywa się w Chabówce i niekiedy także w jednej z sąsiednich miejscowości, np. w Rabce Zaryte albo w Chabówce. Tegoroczna impreza odbędzie się tylko w Chabówce, ale zgodnie z tradycją potrwa dwa dni a Miłośnicy Kolei (zwani w skrócie MiKolami) nie powinni narzekać na brak atrakcji – poza prezentacją parowozów, będzie można przejechać się w kabinie parowozu, odbyć przejażdżkę pociągami retro albo pojeździć drezynami. W programie jest także widowisko muzyczne pt. Kolej na musicale.
Z początku nie było pewności czy impreza się odbędzie – kruki na niektórych forach dyskusyjnych krakały czarne scenariusze, że ze względu na kryzys PKP Cargo SA (główny organizator Parowozjady) zrezygnuje z jej organizowania. Na szczęście dla Miłośników Kolei te czarne wróżby spełzły na niczym i Parowozjada 2009 odbędzie się. Chociaż być może faktycznie coś było na rzeczy – kryzys jest faktem (ponoć medialnym tylko, ale jednak) a informacje odnośnie decyzji i programu Parowozjady jakoś nie napływały…
Parowozjada 2009 odbędzie się pod hasłem “Już od pokoleń kochamy kolej”. Do Chabówki będzie można dojechać ogólnodostępnymi pociągami retro z Krakowa Głównego, Zakopanego i Mszany Dolnej. Podczas imprezy zostaną zaprezentowane parowozy Ol12-7, Ty2-911, Ty2-953, TKt48-191, TKh49-1, Pt47-65 (Wolsztyn) i Tr5-65 (Wolsztyn). Odbędą się także zawody sprawnościowe drużyn parowozowych. Ponadto po raz pierwszy zorganizowane zostaną pokazy kulisów pracy warsztatów parowozowych. Będzie możliwość poznania zasady działania podnośnika Teudtloffa, żurawia wodnego, zapadni trakcyjnej, odlewni, kuźni oraz podnośników Kutruffa.
Specjalnie dla Miłośników Kolei zostaną też zorganizowane przejazdy pociągami retro po niezelektryfikowanych liniach z tzw. fotostopami. Fotostopy to specjalnie wyznaczone miejsca gdzie można wysiąść z pociągu i zająć dobre miejsca do fotografowania. Następnie pociąg cofa się i przejeżdża jeszcze raz tak aby można było zrobić ciekawe zdjęcie pociągu prowadzonego przez dymiący parowóz. Właśnie dlatego wybiera się do tego celu linie niezelektryfikowane, aby zachować maksimum klimatu. Oczywiście miejsca do fotostopów powinny mieć także malowniczy krajobraz a takich na szczęście w Galicji nie brakuje.
A zatem Parowozjada 2009 już wkrótce – do zobaczenia w Chabówce!
Zapalenie pęcherza
Autor: admin, data: 26 kwietnia 2009
Kto cierpiał na zapalenie pęcherza ten wie co to znaczy. A ostatnio czytałem na jakimś forum wypowiedź jakiejś pożal się Boże matki, która pytała o domowe sposoby leczenia zapalenia pęcherza moczowego u dzieci bo jej 3 letni synek własnie choruje.
Jak by sama zachorowała na zapalenie pęcherza to by od razu wiedziała, że nie ma się co bawić w herbatki tylko trzeba iść do lekarza i to natychmiast. Przecież takie traktowanie dziecka, eksperymenty domorosłego znachora to w moim mniemaniu zwyczajne przestępstwo!